sobota, 14 lipca 2018

Tropikalna sukienka


 Szukając materiałów na sukienkę do roli świadkowej  natknęłam się na ten przepiękny szyfon. Moją uwagę przykuł niezwykle tropikalny wzór. Wiedziałam, że za kilka miesięcy będę spacerować po deptakach z palmami w tle i z pewnością przyda mi się sukienka maxi.

Kiedy uszyłam sukienkę na wesele, zrealizowałam swoje dotychczasowe zamówienia - pozostały dwa tygodnie na uszycie urlopowej kiecki. Od początku wiedziałam, że dół będzie ze zmarszczonego trapezu z rozporkiem z boku, ale niestety brakowało pomysłu na górę.
Wybór padł na wykrój z burdy. Dokonałam wielu modyfikacji, zmieniłam z tyłu zaszewki, obniżyłam dekolt, postawiłam na cienkie ramiączka oraz na dekolt V na plecach.
Całość jest na podszewce. Dół obrzuciłam na overlocku i podwinęłam.











8 komentarzy:

  1. Prześliczna sukienka, materiał wybrałaś delikatny ale bardzo wyrazisty. Uwielbiam takie roślinne motywy ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Też polubiłam te roślinne motywy, zwłaszcza te tropikalne : *

      Usuń
  2. Pięknie w niej wyglądasz! 😍 To co fajne, to fakt, że wykorzystasz tą sukienkę jeszcze wiele razy że względu na jej wakacyjny charakter, a takie typowe weselne kreacje zazwyczaj są do nałożenia na raz. Podoba mi się ten głęboki rozporek, Kusicielka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak! Takie było jej przeznaczenie, założyć na mnóstwo okazji : )

      Usuń
  3. Śliczna sukienka :) Podziwiam i jestem pod wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie Ci wyszła ta sukienka... I do tego te zdjęcia, ten krajobraz... <3 Wspaniała kompozycja :)

    OdpowiedzUsuń