niedziela, 12 marca 2017

O sukience, która stała się bluzką.


Nareszcie szyciowy post! <3
Samej mi tego brakowało. Czemu ostatnio było cicho? Otóż przenoszę się do innego pokoju! :D Od miesiąca nie mam dostępu do maszyny. W takim razie, to co dzisiaj prezentuje kiedy powstało? Otóż ta bluzka ma historię. Chciałam uszyć sukienkę na co dzień, iść na skróty. Wybrałam dzianinę wykroiłam górę, dół miał być zmarszczonym trapezem. Góra zszyta - czas dopasować dół. Zrobiłam to, lecz efekt nie był zadowalający. Chciałam uniknąć wszywania suwaka i zakładać ją przez głowę. Czy tak da radę, czy tak można? Bałam się, że szwy będą puszczać. Całość przeleżała jakiś czas. Postanowiłam, że dół zrobię z kontrafałd. Siadłam, zaczęłam mierzyć, szpilkować i od razu fastrygować aby nic się nie rozjechało. Niestety obwód wyszedł za mały... Nie miałam już cierpliwości aby to poprawiać. Znów minęło trochę czasu. Dałam nam kolejną szansę. Wtedy przymierzyłam samą górę i wpadłam na pomysł, żeby pozostawić jedynie bluzkę. Do spódnic wygląda świetnie! Znalazł się czas i  miejsce, więc można było zrobić zdjęcia! :D









UWAGA
KONKURS


Ruszyła kolejna edycja "Szyciowego bloga roku"!

Jeśli moje uszytki choć trochę przypadły Wam do gustu to gorąco zachęcam Was do głosowania na mój blog w kategorii "Osobowość". :)


Z góry Wam dziękuje! <3


10 komentarzy:

  1. Czasami tak się dzieje, że trzeba robić kilka podejść do modelu, bo ciągle coś nam nie wychodzi, ja szyję jeden z kompletów już drugi rok, może go wyciągnę bliżej lata i skończę. Ta bluzeczka jest bardzo fajna i w tym zestawie wygląda super. Podziwiam za szycie w trakcie studiowania, gdzie wygospodarowanie czasu, graniczy z cudem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak! Ile ja mam rzeczy zaczętych a nie skończonych... :D

      Usuń
  2. Ile ja mam takich rzeczy... zaczęte i nieskończone... Tobie wyszło to akurat na dobre, czasem mniej znaczy więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. I chwała Ci za skończenie tego projektu! Mam przeczucie, że z sukienki nie miałabyś takiego pożytku, jaki będziesz mieć z bluzki. Super jest, taki genialny basic do wszystkiego!

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba każda z nas ma takie niedokończone modele. Czekają cierpliwie na lepszy czas, a zdarza się, że i lądują w koszu... A bluzka okazała się świetnym rozwiązaniem. Z tą dopasowaną spódnicą prezentuje się fantastycznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak! Dziękuję za komplement i komentarz :D

      Usuń
  5. Bluzka bardzo ładna i z pewnością będzie praktyczna. To jest właśnie taki malutki minusik szycia, że czasem mamy super wizję w głowie ale jak ją przeniesiemy na materiał to widzimy porażkę (przynajmniej mi się tak zdarza ;-)) ale nie ma się co zrażać bo umiemy nieudany uszytek zmienić w "super ciuch" ;-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Również uważam, że na dobre Ci to wyszło:) Bluzka o takim kroju i kolorze będzie idealna do wielu zestawień:) U mnie też leży wiele niedokończonych lub po prostu nietrafionych projektów, z których nic już raczej nie będzie, więc wielkie brawa dla Ciebie, że jednak dokończyłaś, choć nie to, co było pierwotnie zamierzone:) Tak na marginesie fajna spódnica i cała stylizacja:)

    OdpowiedzUsuń