niedziela, 5 lutego 2017

Black swan


Dziś miałam pojawić się ja, niestety piszę do ciebie z łóżka - przegrałam z przeziębieniem.
Ale nie martw się, pokażę Ci coś fantastycznego. Tak, to spódnica tiulowa. Kolejna w moim szyciowym życiu. Uszyłam ją rok temu na zabawę choinkową dla Zuzy. Niestety mała się rozchorowała i nie było premiery. ; ( Później doszłam do wniosku, że chcę ją trochę poprawić. Miałam doszyć jedną warstwę tiulu - a że nie lubię poprawek to przeleżała w czeluściach mojej szafy ponad rok. Postanowiłam, że w końcu ją przerobię. Wcześniej jednak, Zuza ją przymierzyła i okazało się, że wygląda super, a poprawki są zbędne. Uff.
Spódnica jest wykonana z pełnego koła. Dodałam trochę centymetrów w talii abym mogła ją umarszczyć. Zastosowałam trzy warstwy. Na dole doszyłam pasek szerokości ok. 15 cm - tak jak jest to w halkach, aby była troszkę szersza na dole ; D Myślę, że zachwyt spódnicami tiulowymi powoli przemija. Szkoda... Dzięki nim możemy się poczuć jak księżniczki, baletnice. To taka mała odskocznia od dnia codziennego. Osobiście - uwielbiam je! Z trampkami stanowią idealne połączenie na co dzień. Zapraszam do oglądania!









10 komentarzy:

  1. Czasami tak bywa z przeziębieniem, że pokrzyżuje nam wszystkie plany, ale spódniczka dla siostry bardzo ładna i przyda się na wiele okazji. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie sprawiłam sobie jeszcze tiulówki, myślę, że jestem jeszcze za młoda :-D A tak na serio, zachwyt nad spódniczkami tiulowymi nie przeminie tak szybko. Są takie urocze, że zawsze znajdą swoje wielbicielki.
    P.s. Kuruj się! Zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, bo są niezwykle urocze :D
      Dziękuję :)

      Usuń
  3. Też jakoś nie mama serca do przeróbek ;-) Moim zdaniem tiulowe spódniczki są nadal w modzie, chociaż ten pierwszy szał już minął. Ale czy to źle :-) Spódniczka pięknie się prezentuje. Jest taka do tańca i do różnica i na codzień jak najbardziej

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje też uwielbiają tiulówki bo wtedy czuja się jak księżniczki.
    Ja najczęściej dodaję ten twardy do warstwy spodniej, żeby nieco uniósł spódnicę do góry.
    Spódnica bardzo ładna i elegancka.

    OdpowiedzUsuń