czwartek, 2 czerwca 2016

Cobalt

Na blogu zapadła cisza... Ale oto jestem!
Przedstawiam dzisiaj sukienkę, która była typowym "slow sewing".
Została wykrojona w styczniu, jednak skończyłam ją dopiero w połowie kwietnia.
Powoli, bez pośpiechu, w wolnej chwili :)
Uszyłam ją z materiału jakim jest bawega. Na dodatek jako pierwsza jest cała na podszewce!  Góra to przerobiony wykrój z "Burdy", natomiast dół wykonany jest z koła, z zakładkami. Dodatkowo dodałam kieszenie w szwie. Jak na porządne kieszenie przystało, wykonane są z bawełny; aby dodać nonszalancji wybrałam białą w granatowe paseczki.
Zapraszam do oglądania i komentowania :D












4 komentarze:

  1. Sukienka jest piękna, a pomysł z kieszeniami - rewelacja, super się w niej prezentujesz! Też mam kilka rzeczy skrojonych, które czekają, aż znajdę chwilę wolnego czasu albo chęci by je dokończyć :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Prześliczny ten kolorek, bardzo Ci w nim ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna sukienka - jeden z moich ulubionych fasonów i kolorów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajnie wyszedł ten dół. Koła z zakładkami jeszcze nie robiłam. Pora spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń